Trzecie spotkanie w ramach realizacji programu Comenius „Let’s Share Our Cultures” odbyło się w dniach 27-30 kwietnia 2011r. w szkole podstawowej Sint-Willibrordusschool w miejscowości Bakel w Holandii. Naszą szkołę reprezentowało troje nauczycieli – Elżbieta Kustra, Agnieszka Macura i Robert Goleń oraz dwie uczennice klasy piątej – Weronika Wytrych i Iga Sułkowska.

Następny dzień spędziliśmy w murach szkoły, której dyrektor Wim Goossens zapoznał nas z holenderskim systemem edukacji. Następnie przedstawiciele każdego z państw wraz z uczniami wzięli udział w przygotowaniach do Dnia Otwartego, który zaplanowano na wczesne popołudnie. Po lunchu odbyło się spotkanie koordynatorów, podczas którego podsumowano kolejny etap współpracy oraz zaplanowano działania do realizacji w najbliższych miesiącach.

Głównym punktem programu był Dzień Otwarty (Open House), w którym udział wzięli uczniowie, rodzice, nauczyciele oraz goście z krajów partnerskich. Podczas zajęć związanych z tym wydarzeniem nasze uczennice – Iga i Weronika oraz Pani Kustra zaprezentowały tradycyjny taniec śląski – Trojak, a występ ten został nagrodzony hucznymi oklaskami. Ponadto zaprezentowaliśmy także piosenki nagrane przez uczniów naszej szkoły. Na zakończenie, nasze uczennice przedstawiły w języku angielskim prezentację Power Point dotyczącą przygotowania tradycyjnej rolady śląskiej. Sądząc po ilości próśb ze strony Holendrów o skopiowanie przepisu, należy sądzić, że wkrótce rolada, kluski i modra kapusta staną się narodowym daniem w Kraju Tulipanów 🙂 .

Ostatni dzień spotkania był dniem szczególnym, ponieważ Holendrzy obchodzili wtedy święto narodowe – Dzień Królowej. Wszystkie miejscowości są w tym dniu dekorowane na pomarańczowo i wszędzie powiewają flagi narodowe. Organizatorzy przygotowali dla nas na tę okazję miłą niespodziankę. Ponieważ Holandia jest nie tylko krajem tulipanów, ale także rowerów zostaliśmy zaproszeni na wycieczkę rowerową. Ponad trzydziestoosobowa grupa kolarska Comenius pokonała dystans 30 km w czasie gorszym niż uczestnicy Tour de France, ale za to na metę przybyliśmy mniej zmęczeni i w znacznie lepszych nastrojach.

Wieczorem, na głównym placu miasta, wysłuchaliśmy koncertu z okazji Dnia Królowej, a następnie pożegnaliśmy się z organizatorami i pozostałymi uczestnikami spotkania. Wizyta w Holandii była bardzo udana i pozostanie na długo w pamięci uczestniczących w niej osób.

Tekst: Robert Goleń
Zdjęcia: Elżbieta Kustra i Agnieszka Macura

Trzecie spotkanie w ramach realizacji programu Comenius „Let’s Share Our Cultures” odbyło się w dniach 27-30 kwietnia 2011r. w szkole podstawowej Sint-Willibrordusschool w miejscowości Bakel w Holandii. Naszą szkołę reprezentowało troje nauczycieli – Elżbieta Kustra, Agnieszka Macura i Robert Goleń oraz dwie uczennice klasy piątej – Weronika Wytrych i Iga Sułkowska.

Podczas pierwszego dnia pobytu, po przybyciu do szkoły, zostaliśmy przedstawieni innym uczestnikom spotkania oraz gronu pedagogicznemu i uczniom szkoły w Bakel. Mieliśmy okazję zwiedzić budynek szkoły, obejrzeć sale lekcyjne, salę gimnastyczną oraz szkolny plac zabaw. Następnie spotkaliśmy się z uczniami i nauczycielkami klasy 8, którzy w swojej sali lekcyjnej przygotowali wystawę poświeconą Polsce. Ponadto sala została udekorowana flagami Polski oraz symbolami związanymi z naszym krajem.

Kolejnym punktem programu było przedstawienie przez nauczycieli z Polski prezentacji naszego kraju opracowanej w programie Power Point. Następnie przeprowadziliśmy konkurs wiedzy o naszym kraju, a jego wyniki przeszły nasze oczekiwania, gdyż uczniowie holenderscy wykazali się dobrą znajomością najważniejszych faktów związanych z geografią, historią i kulturą Polski.

Po zakończeniu zajęć w szkole uczestnicy spotkania odbyli spacer po Bakel. Wielką atrakcją okazało się zwiedzenie starego, ale wciąż działającego młyna napędzanego siłą wiatru.

W kolejnym dniu spotkania nauczyciele i uczniowie wyjechali na wycieczkę do Amsterdamu. Wizytę w tym pięknym mieście rozpoczęliśmy od zwiedzenia Muzeum Vincenta van Gogha, w którym znajduje się największa na świecie kolekcja dzieł tego genialnego artysty. Po wizycie w muzeum przeszliśmy wzdłuż amsterdamskich kanałów do najstarszej części miasta, podziwiając przepiękne kamienice, które stoją pochylone, gdyż wybudowano je na drewnianych palach i z upływem czasu zaczęły odstawać od pionu, co nadaje im dodatkowego uroku.

Na zakończenie pobytu w najsłynniejszym mieście Holandii udaliśmy się na wycieczkę łodzią po amsterdamskich kanałach.

„Pobyt w Holandii był bardzo przyjemny i pełen wrażeń. Wszystko zaczęło się od wygrania konkursu o Holandii w mojej szkole. Byłam tam przez tydzień i świetnie się bawiłam. W pierwszym dniu poznałam całą rodzinę, była tam: Tessa (10 lat), Daniek (9 lat) i także rodzice tych dwóch przemiłych dziewczynek Peter i Rian. Wszyscy byli bardzo serdeczni oraz tolerancyjni. Zawsze jak chodziłam po ulicy, to kogokolwiek bym nie spotkała zawsze słyszałam powitanie. Pierwszy dzień był bardzo przyjemny, zresztą tak jak cały pobyt, ale najlepszy był drugi dzień gdy pojechaliśmy do Eftelingu. Efteling (park rozrywki) to jedna z najstarszych krain baśni w Europie. Można tu zwiedzić Las Baśni i Zamek Duchów oraz przejechać się Pytonem lub Piranią, zachęcam też do wejścia na Łódź. W tym magicznym pełnym spełniających się marzeń miejscu jest niesamowicie dużo atrakcji. Ten nieziemski park ma swój urok, zostały tylko wspomnienia i fotografie. Holandia podoba mi się, jest tam całkiem inaczej jak u nas w Polsce. Ludzie uśmiechnięci, pełni radości, życzliwi. Piękne domy od których bije światło to ma swój klimat, no i te rowery wszędzie ich pełno.”

– Weronika Wytrych, klasa 5a –

„Najfajniejszym dniem w Holandii był wtorek. Pojechaliśmy do „Efteling”. Jest to wielkie wesołe miasteczko. Kyra (tak ma na imię dziewczynka u której mieszkałam) obudziła mnie o 7:30. Ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Na początku nie wiedziałam gdzie jedziemy. Oglądałam widoki z szyb samochodu. Rzeczą ,która najbardziej mnie zadziwiła był fakt, że rosły tam palmy. Pierwszą atrakcją którą odwiedziłam był roller coaster. Był on ogromny, dużo większy niż ten w Chorzowie. Było świetnie! Na początku strasznie się bałam. Wszystkie pętle, które pokonałam wprawiały mnie po kolei w przestrach i zachwyt. Następnie przejechałam się na wielkiej, kołyszącej się łodzi. Tutaj również było wspaniale. Strasznie przewracało mi się w brzuchu. Potem odwiedziłam dom, w którym miałam okazję zobaczyć drewniane zabawki, przedstawiające różne śmieszne sytuacje. Tutaj zrobiłam wiele zdjęć. Niestety po tej atrakcji wyczerpały mi się baterie w aparacie. Atrakcją, która najbardziej mi się podobała, był przepływ łódką po rwącej rzece. Tak mi się spodobało, że byłam tam dwa razy. Oczywiście wyszłam cała mokra. Płynęłam także łódką, na której jadłam obiad, który nie bardzo mi smakował. Była to maślana bułka z parówką. Byłam także na: kolejce, samochodzikach, karuzeli. Było jeszcze jedno interesujące miejsce: las bajkowy. Były tam domki bohaterów bajek Disney’a. Dla każdej bajki był osobny budynek. Gdy wchodziłam do środka z głośników słyszałam treść bajki, z której pochodzi domek. Niestety nic nie rozumiałam, ponieważ było to w języku holenderskim. Rekwizyty bajkowe były cudowne. Ogólnie ten dzień był super. Był bardzo męczący. Gdy wróciliśmy do domu byłam bardzo śpiąca. Zjadłam pyszną kolację i poszłam się wykąpać. Długo nie mogłam zasnąć ponieważ zastanawiałam się czy zrobiłam dobre wrażenie, czy byłam wystarczająco miła, czy sobie poradzę, jak będzie jutro w szkole i czy wszyscy nas tam zaakceptują. Długo nie spałam. Około 23 skończył się ten piękny dzień.”

– Iga Sułkowska, klasa 5a –

Tekst: Robert Goleń
Zdjęcia: Elżbieta Kustra i Agnieszka Macura