W ramach realizacji projektu „Nauczyciel XXI wieku”
przez Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2 w Katowicach
w dniach 23.04-01.05.2016 roku uczestniczyliśmy w szkoleniu
„Structured Study Visit to Schools and Training Seminar in Iceland”



power_islandia_3 (56 kB)

Wylatując na kurs w Islandii, naszym głównym celem było poznanie nowego kraju oraz spotkanie nauczycieli z wielu krajów europejskich – wymiana doświadczeń. Skupiliśmy się głównie na historii, tradycji a przede wszystkim chcieliśmy się dowiedzieć jak wygląda system edukacji na wyspie. Nie ukrywamy, że interesowała nas również przyroda, wszak jest to kraj tak bardzo „inny” w porównaniu z krajami znanymi z kontynentalnej Europy.

Islandia jest krajem o powierzchni 1/3 powierzchni Polski, a całą wyspę zamieszkuje około 330 tysięcy mieszkańców – czyli mniej więcej tyle, ile mieszka w Katowicach. Około połowa z nich mieszka w stolicy – Reykjaviku.

W czasie pobytu na Islandii wiele rzeczy nas zaskakiwało. Już w czasie lotu nad wyspą zobaczyliśmy olbrzymią przestrzeń pokrytą lodem i śniegiem. Wiadomo również, że na wyspie występują aktywne wulkany i gorące źródła – gejzery. Nazwa angielska kraju jest więc zrozumiała – Iceland. Natomiast w Polsce często mówimy o „kraju lodu i ognia”.

Pokonując autobusem drogę z lotniska do centrum Reykjaviku – ok. 50 km – przeżyliśmy kolejne zaskoczenie. Krajobraz, który widzieliśmy za oknem sprawiał, że momentami myśleliśmy, że wylądowaliśmy na Marsie. Skały i olbrzymie głazy porośnięte porostami i niewielkimi mszakami sprawiały bardzo przygnębiające wrażenie. Na całym obszarze wyspy nie ma zbyt wiele terenów zalesionych. Właściwie można powiedzieć, że nie ma lasów. Natomiast pojedyncze drzewa, czasem rosnące w bardzo małych grupach występują – często sadzone przez mieszkańców w swoich ogrodach. Brak lasów spowodowany jest wykarczowaniem ich przez osadników w IX/X wieku, aby przygotować teren pod łąki do wypasu owiec. Niestety nieumiejętne gospodarowanie doprowadziło do wyniszczenia przyrody.

Podczas spotkania organizacyjnego okazało się, że razem z nami do Islandii przyjechało aż 75 nauczycieli z 16 krajów europejskich, wśród których była jeszcze jedna nauczycielka z Polski – Monika. Głównym celem naszej wizyty było poznawanie islandzkiego systemu edukacyjnego, kultury i przyrody tego niezwykłego kraju, a także nawiązanie kontaktów i wymiana doświadczeń z nauczycielami innych krajów europejskich.

Program kursu obejmował seminaria, wizyty w islandzkich szkołach oraz wycieczki, podczas których mogliśmy poznawać kulturę, historię i podziwiać przyrodę, tego odległego kraju.

SEMINARIA

W czasie seminariów przedstawione zostały nam założenia islandzkiego systemu edukacyjnego oraz historia i kultura tego kraju. To był również czas na poznawanie się i wymianę doświadczeń z innymi nauczycielami. W ostatnim dniu kursu uczestnicy w formie krótkiej prezentacji przedstawiali, co zaobserwowali w czasie tej wizyty, czego się nauczyli i w jaki sposób zamierzają to wykorzystać po powrocie do macierzystej szkoły.

WIZYTY W SZKOŁACH

Wszyscy doskonale wiedzą, że najlepiej uczy się poprzez doświadczanie. Po teorii przyszedł czas na praktyczne poznawanie, czyli wizyty w szkołach. Wszyscy uczestnicy kursu zostali podzieleni na trzy grupy: primary school (szkoła podstawowa), secondary school (szkoła średnia) oraz vocational/adult school (uczelnie wyższe) w zależności od poziomu szkoły, w której pracują na co dzień. Nasza czwórka wraz z 10 innymi nauczycielami znalazła się w grupie primary school.

Grupa ta odwiedziła trzy szkoły: Vćttaskóli BORGIR, Vćttaskóli ENGI oraz Dalskóli. Każda z odwiedzonych przez nas szkół funkcjonowała trochę inaczej, ale na naszych twarzach, podczas wizyty w każdej z nich malowało się takie samo zdziwienie i zaskoczenie.

Co nas dziwiło?

Wiele rzeczy. Jedną z nich było to, że w każdej odwiedzanej przez nas szkole spotkaliśmy polskie dzieci, bo Polacy to najliczniejsza mniejszość etniczna Islandii. Kolejna rzecz, która nas zaskoczyła to sposób organizacji nauczania. W czasie lekcji uczniowie mieli bardzo dużo swobody. Czasami można było odnieść wrażenie, że to nie jest lekcja, a przerwa. Uczniowie każdego dnia, bez względu na pogodę, wychodzili na jedną przerwę na podwórko, a w szkole chodzili w skarpetkach. Kiedy oglądaliśmy przyszkolny plac zabaw, na którym było wiele, w żaden sposób niezabezpieczonych głazów, w naszych głowach pojawiało się pytanie: co na to BHP?

W czasie wizyt mieliśmy możliwość odwiedzenia wszystkich pracowni, poznania uczniów wraz z nauczycielami, obserwowania lekcji, organizację i wystrój pracowni. Największe wrażenie zrobiły na nas pracownie do prac technicznych i plastycznych. Były one wyposażone w maszyny do szycia, a także stanowiska przypominające warsztat stolarski. Uczniowie w czasie tych zajęć, bez względu na płeć, uczyli się robienia na drutach, szycia, haftowania, ale także szlifowali kamienie i robili noże. Na każdym kroku mogliśmy się przekonać, że edukacja w Islandii jest w dużej mierze nastawiona na praktyczne nauczanie i rozwój kreatywności swoich uczniów.

Spotkanie wszystkich uczestników
Dyrektor szkoły przedstawia system edukakacji w Islandii
System edukacji
Spotkanie z dyrektorem, która oprowadza nas po przedszkolu i szkole.

Czego chcemy się nauczyć?Zajęcia techniczneZaplecze nauczyciela technikiZajęcia komputeroweSzatania w przedszkolu

Wyjątkowość IslandiiZajęcia techniczneZajęcia na sali gimnastycznejSala zajęć w przedszkolu. Wykonuje się tu różne prace z woda. Dzieci mogą się tu chlapać ile tylko chcą.Zajęcia w klasach młodszych

Zajęcia w klasach starszychBardzo duża swoboda w czasie lekcjiPracownia zajęć technicznych - gotowanie. 10 w pełni wyposażonych stanowisk!Zajęcia komputerowe w klasach najstarszychZajęciaPrezentacja węża wykonanego przez dzieciWyposażenie pracowni do zajęć szyciaZajęcia techniczneZajecia techniczne. Dzieci posługują się wszystkimi możliwymi sprzętami.Prace wykonane przez uczniówTechnikaSzatnia przy wejściu. U góry miejsce na kaskiPokój rekreacyjny dla uczniów w czasie przerwyBiblioteka

Duża swoboda w czasie lekcjiWyposażenie sali do zajęć technicznychZajęcia w klasach starszychZaplecze pracowni plastycznejSala wyposażona w maszyny do szyciaDzienniczek ucznia. Drukowanie, zszywanie w całości wykonane przez dzieci.Praca z włóczkąZajęcia plastycznePolerowaniePrace wykonane przez uczniówHall i jednocześnie jadalniaSzatniaMożna odpoczywać i uczyć się na podłodze.Biblioteka

Umieściliśmy dość dużo zdjęć prezentujących szkoły w Islandii, aby mieć obraz edukacji w tym kraju. Oczywiście, niektórych informacji nie można umieścić na zdjęciach.

W szkole nie ma dzwonków, jest jedna przerwa obiadowa, na którą nauczyciele i uczniowie wychodzą o określonej godzinie. Lekcje nie zawsze muszą trwać 45 minut. Jeżeli nauczyciel potrzebuje więcej czasu, to lekcja się wydłuża. Po skończonej lekcji przychodzi nauczyciel kolejnego przedmiotu i zabiera uczniów do swojej klasy. Do szkoły uczęszczają uczniowie od 6 do 16 roku życia. Ciekawostką jest, że wszyscy chodzą po całej szkole tylko w skarpetkach. Jeśli zobaczymy kogoś w butach, to na pewno jest nauczyciel. Uczniowie starszych klas odbywają coś na kształt praktyk w młodszych klas, pomagając nauczycielom szczególnie na lekcjach techniki i plastyki.

Narodowe Muzeum Islandii

POZNAWANIE HISTORII

Nie da się zrozumieć narodu, bez znajomości historii i środowiska, w jakim żyje, dlatego każdą wolną chwilę wykorzystywaliśmy na spacery po Rejkiawiku w czasie, których mogliśmy po raz kolejny obserwować pomysłowość Islandczyków. Zwiedziliśmy Thjódminjasafn Íslands (Islandzkie Muzeum Narodowe).

Wnętrze chatySymbol Reykjaviku - łódź Wikingów

W muzeumKrosna tkackie. Na Islandii jestc więcej owiec niż Islandczyków:)

Granica między kontynentem północnoamerykańskim i euroazjatyckimTutaj spotkał się pierwszy Parlament Islandii

Thingvellir (Ţingvellir – Równina Zgromadzenia) – malownicza dolina w południowo – zachodniej części wyspy jest dla Islandczyków najważniejszym miejscem, nierozerwalnie związanym z ich historią.

W 930 roku po raz pierwszy zebrał się islandzki parlament Althing, który uważany jest za najstarszą tego typu instytucję w dziejach nowożytnej Europy. Parlament ten obradował w do 1799 roku, kiedy to został zniesiony na kilkadziesiąt lat. Przywrócono go dopiero w 1844 roku i przeniesiono do pobliskiej stolicy kraju, gdzie znajduje się do dziś. Mimo to tradycja zebrań w Thingvellir kultywowana jest po dziś dzień, kiedy to w największe święta narodowe parlament zbiera się właśnie tutaj, a nie w Reykjaviku. To właśnie tutaj m in. zadecydowano o przyjęciu chrześcijaństwa wyspy w 1000 roku czy ogłoszono deklarację niepodległości Republiki Islandii 17 czerwca 1944 roku.

Dzisiaj Althing czyli Parlament obraduje w Reykjaviku w gmachu na placu Austurvöllur, ale w wielkie święta obrady odbywają się zgodnie z tradycją w Thingvellir przy udziale wielu tysięcy mieszkańców Islandii.

 

Parlament

 

Na terenie doliny stykają się dwie płyty tektoniczne – eurazjatycka i północnoamerykańska. Praktycznie w jednym momencie możemy stanąć tu na obu kontynentach naraz, mając między nogami skalną szczelinę, która każdego roku powiększa się o kilka milimetrów.

Pozostałe ciekawe atrakcje doliny to m in. Drekkingarhylur (miejsce gdzie niegdyś topiono skazane przez sąd kobiety, np. za zabójstwo), Brennugjá (miejsce uśmiercania czarownic) oraz wzniesiony w 1859 roku kościół w którym znajduje się słynny dzwon Islandii obwieszczający najważniejsze wydarzenia kraju (stanowi on podarunek od króla Norwegii Olafa II).

POZNAWANIE PRZYRODY

Pojechaliśmy także na wycieczkę w czasie, której zobaczyliśmy jedne z najpiękniejszych miejsc przyrodniczych Islandii takich jak: Złoty Krąg, Błękitna Laguna, wodospad Gullfoss, gejzery. Przeszliśmy również przez most postawiony w miejscu styku dwóch płyt tektonicznych: euroazjatyckiej i północnoamerykańskiej.

Gullfoss – złoty wodospad

Gullfoss (czyli Złota Woda) jest najpiękniejszym wodospadem. Wodospad ma 32 m wysokości. Progi są bazaltowe, gdyż tylko takie skały są w stanie wytrzymać niszczące działanie wody. Należy on do pierwszej dziesiątki najpiękniejszych wodospadów świata konkurując z wodospadem Wiktorii w Afryce.

Jezioro wulkaniczne Keriđ

Jest to jezioro wulkaniczne o długości 270 metrów, szerokości 170 metrów i głębokości 55 metrów. Znajduje się w kraterze wulkanu Grimsnes. Wejście jest płatne, ponieważ jezioro jest własnością prywatną. Błękit wody robi niesamowite wrażenie a wiatr chce urwać głowę:) Jezioro można obejść dookoła, ale silny wiatr chce nas oderwać od powierzchni Ziemi.

Zrezygnowaliśmy!

Gejzery

Najpopularniejszy teren gorących źródeł to Haukadalur (ok. 140 km od Reykjaviku, blisko wodospadu Gullfoss). Na terenach dawnej lawy wulkanicznej podziemna woda ogrzewa się, dochodzi do wrzenia, a gdy przekroczy 100 °C, eksploduje i wylatuje na zewnątrz. Gejzer Strokkur co 5 minut wyrzuca fontannę gorącej wody i pary na wysokość 20 m. Wybuch trwa bardzo krótko, źródło uspokaja się i napełnia wodą. Po chwili tworzy się na środku wybrzuszenie wyglądające jak dzwon i znowu następuje wybuch. Temperatura wody ma ok. 90 °C

Wiatr wieje z taką siłą, że trudno utrzymać aparat.

Blue Lagoon

Woda w lagunie jest wodą morską zawierającą wiele minerałów, która naturalnie podgrzewa się we wnętrzu Ziemi. Gorąca woda napędza turbiny elektrowni geotermalnej Svarstsengi, której dymiące kominy znajdują się tuż obok basenów, natomiast schłodzona – ale nie pozbawiona składników mineralnych – do temperatury 37-39°C jest tłoczona do basenów laguny. Woda w Błękitnej Lagunie zawiera szczególnie dużo krzemionki, a największą atrakcją – oprócz samej kąpieli i wypoczynku – jest smarowanie twarzy i ciała błotem krzemionkowym, które nabiera się z pojemników rozmieszczonych wokół basenów. Błoto ma właściwości złuszczające oraz zwiększa połysk skóry.

Temperatura powietrza – ok. 2-4°C. Temperatura wody ok. 40°C. Wiatr próbujący oderwać głowę od tułowia. Wrażenia niesamowite i w dodatku trzeba kiedyś z tej wody wyjść i przejść do szatni. Z wody wychodzi się na zewnątrz budynku:)

Sympatyczne maskonury – ptaki, które są również symbolem Islandii.
Mają czarny grzbiet, kapturek i skrzydła, biały brzuch i policzki, jaskrawoczerwone nóżki oraz charakterystyczny, duży, żółto-pomarańczowy dziób.

Most łączący dwa kontynenty

Wodospad GulfossWodospad GulfossJezioro wulkaniczneGejzerMost łączący dwie płyty tektoniczne pólnosnoamerykańską i euroazjatycką.

Pod względem geologicznym Islandia jest najmłodszym obszarem kontynentu europejskiego. Położona na „gorącym punkcie” Grzbietu Śródatlantyckiego, posiada wiele czynnych wulkanów. Przez całą wyspę przechodzi „szczelina” oddzielająca dwie płyty kontynentalne, które oddalają się od siebie kilka milimetrów w ciągu roku. Most łączący dwa kontynenty – na zdjęciu powyżej – jest często wykorzystywany przez Islandczyków jako symbol. My wykorzystaliśmy go również w naszej prezentacji na zakończenie całego kursu „Structured Study Visit to Schools and Training Seminar in Iceland”

Kuchnia islandzka – ciekawostki

 

Smakołykiem dla Islandczyka jest łeb barani. Rozdziela się go na dwie części, marynuje albo gotuje. Z owcy nic się nie wyrzuca, prawie wszystko jest wykorzystywane, nawet oczy. Delikatesem są wędzone jądra baranie, zwane sursadir hrutspungar. Rzadką specjalnością jest kiełbasa sporządzona z drobno pokrojonych i odpowiednio przyprawionych jąder. Mięso, tłuszcz i krew zaszyte w owczym żołądku to statur. Serce, wątroba i płuca owcy tak samo zapakowane w owczy żołądek i ugotowane to blódmór podobno bardzo pyszne.

Ale najsłynniejsze danie to hakarl, czyli mięso rekina, które pocięte w wąskie paski musi przez kilka tygodni dojrzewać, leżąc na brzegu morza na deskach pokrytych żwirem i przykrytych kamieniami. Potem je się wędzi i długo suszy w przewiewnych szopach. Smakołyk pachnie trochę amoniakiem, a smakuje jak przejrzały ser camembert. Znawcy twierdzą, że najważniejszą rzeczą przy kosztowaniu tego delikatesu, to trzymać go jak najdalej od nosa. Do tego konieczna jest wysokoprocentowa wódka, zwana svarta daudi, czyli czarna śmierć oraz czarny razowy chleb. Mieliśmy okazję skosztować:) Bardzo, bardzo, bardzo daleko od nosa:)

W Reykjaviku można spotkać wiele dziwnych pomników. Interpretacja dowolna:

Na koniec jeszcze jedno spojrzenie z drugiego pod względem wysokości budynku na wyspie – wieży kościoła Hallgrímskirkja. Przed kościołem znajduje się pomnik Leifa Erikssona – prawdopodobnie pierwszego Europejczyka, który dopłynął do Ameryki na długo przed Kolumbem. Pomnik został podarowany w 1930 przez Stany Zjednoczone z okazji 1000-lecia Althingu – islandzkiego parlamentu.

W tak krótkim czasie nie da się zobaczyć wszystkiego. W Islandii jest jeszcze wiele miejsc, w których nie stanęły nasze stopy, ale to co zobaczyliśmy wystarczyło, by wspominać Islandię z nostalgią i chcieć pojechać tam jeszcze raz…

Uczestnicy kursu:
Joanna Operskalska
Wioletta Orzechowska – Jazy
Mirosława Rusek
Dariusz Jureczko