Początki szkolnictwa w Piotrowicach sięgają roku 1765, gdy w Prusach zaczęła obowiązywać ustawa o powszechnym obowiązku szkolnym. W Piotrowicach nauczanie rozpoczęto w 1810 roku. Pierwszy budynek szkolny znajdował się przy skrzyżowaniu ulicy Wojska Polskiego z ulicą Armii Krajowej. Nową szkołę otwarto 19.02.1819r. Uczęszczały do niej dzieci z Piotrowic,  Ochojca, Kostuchny, Podlesia, Panewnik. W szkole tej jako nauczyciel pracował Karol Miarka (1825-1882), od 1.07.1847 do 31.05.1850 roku. W roku 1860 w Piotrowicach uczyło się 315 dzieci. Po pożarze starej szkoły, w 1901 roku, przystąpiono do budowy nowej szkoły, którą usytuowano w 1902 roku przy ulicy Armii Krajowej na rynku. W 1932 roku zaczęto budować nową Publiczną Szkołę Powszechną w Piotrowicach – obecnie Gimnazjum Nr 20 w Katowicach. Nauczanie rozpoczęto w niej w 1935 roku.  

Na początku roku 1957 dla dzieci z zachodniej części Piotrowic przystosowano do nauki drewniane baraki pod lasem, za torami kolejowymi do Tych. Była to tymczasowa szkoła podstawowa, w której rozpoczęto nauczanie. W ramach akcji „tysiąca szkół na tysiąclecie” wybudowano nową tysiąclatkę, obok baraków. Otwarto ją w styczniu 1960roku, jako Szkołę Podstawową Nr 32 w Katowicach. Pierwszym kierownikiem szkoły był Józef Iwanicki.

Dyrektorzy szkoły Lata urzędowania
Maria Grzyśka 1958 – 1960
Józef Iwanicki od I 1960 – 1965
Bogumił Gębala od II 1965 – 1965
Jan Siódmak od IV 1965 – 1975
Krystyna Milerska od IX 1975 – 1982
Weronika Wołkowicz od IX 1982 – 1991
Bogusław Kasperski od IX 1991 – 2007
Barbara Lubina od IX 2007 – 2017
Dariusz Jureczko od IX 2017 – nadal

20.09.1996r. szkoła otrzymała imię Bohaterów Monte Cassino.

 

 Hymn szkoły

słowa: Tadeusz Bratek

muzyka: Ewa Poloczek

Był biało czerwony nasz sztandar

na wzgórzu klasztornym gdzie wróg.

Nie depcze mej ziemi już żandarm –

nadzieja i wolność nasz próg

Zrobimy co do nas należy

by życie smakować i trwać.

I polskiej powiemy młodzieży

jak dawać ludziom, nie brać.

Czerwone maki na Monte Cassino

to nasza pamięć i pieśń.

Symbole chwały niech nie zaginą,

poległym sława i cześć.

Bo przejdą lata i wieki przeminą,

pozostaną po nas piękne dni

i tylko maki na Monte Cassino

czerwieńsze będą bo dobro nam się śni.

To włoskie opactwo benedyktyńskie na jednym ze wzgórz Apeninu Środkowego, prawie w połowie drogi pomiędzy Rzymem a Neapolem, uważane jest za kolebkę zachodniego monastycyzmu. W 529 Benedykt z Nursji założył w ruinach niewielkiej rzymskiej fortecy i świątyni Apollina nowy klasztor, zaczątek najstarszego zakonu katolickiego. Jako opat spisał Regułę, która normuje po dziś dzień życie i modlitwę szeregu zakonów męskich i żeńskich (m.in. benedyktynów, cystersów, kamedułów, kartuzów, trapistów). Mnisi z Monte Cassino i tysięcy innych domów synów Św. Benedykta ocalili w znacznej mierze dla potomnych dorobek antyku. W wielkim dziele wspomagała Benedykta, jego siostra Św. Scholastyka, mieszkająca u stóp Monte Cassino, założycielka żeńskiej gałęzi zakonu. Oboje zmarli ok. 547 i pierwotnie zostali pochowani w kasyńskim klasztorze. Przez wieki opactwo pełniło rolę jednego z głównych ośrodków zachodniego chrześcijaństwa, z powodu słynnego, wielkiego skryptorium, biblioteki i uczonych mężów tu pracujących (m.in. Piotr Diakon), nazywane „Atenami Średniowiecza”. Było miejscem schronienia papieży, ale i niejednego tutejszego mnicha czy opata powołano na tron Piotrowy. Kilkakrotnie budowano klasztorną świątynię, tę romańską z XI w., zniszczoną przez silne trzęsienie ziemi w 1349, zastąpiła gotycka. Kolejna, barokowa powstała w latach 1637–1727. Całe wnętrze pokryły dekoracje w technice pietra dura czyli różnobarwnych marmurowych intarsji.Do historii Polski opactwo kasyńskie przeszło w 1944. Wówczas to od lutego do maja rozegrała się krwawa bitwa o tzw. linię Gustawa, którą Niemcy zagrodzili aliantom drogę ku Rzymowi. Kluczową rolę odgrywał w niej ufortyfikowany klasztor. Lotnictwo alianckie zmieniło cały zespół w jedno wielkie rumowisko, łatwiejsze jeszcze do obrony. Kilka szturmów Niemcy odparli, dopiero przeprowadzony 11–18 maja brawurowy atak II korpusu Polskich Sił Zbrojnych, dowodzonego przez generała Władysława Andersa zakończył się zdobyciem Monte Cassino. Na sąsiadującym z klasztorem polskim cmentarzu spoczywa około tysiąca poległych żołnierzy.Zrekonstruowaną z pietyzmem świątynię konsekrował ponownie w 1964 papież Paweł VI.